Pewnie masz powody tak twierdzić. Jednak warto też pamiętać iż czasem ktoś przypadkowo idzie mniej więcej tym samym "tropem" . Ponieważ mam naturę "solisty", mnie raczej przeszkadza gdy spotkam jakąś większą grupę. Ale czasem jest to nieuniknione, więc przy okazji można coś tam usłyszeć. Np. nie dawno w arboretum w Bolestraszycach przewodnik w kontekście wykorzystania "czarnego" dęba / jest tam kilka , wydobytych na żwirowni w Radymnie/ opowiadał swojej grupie iz wykorzystywano je m.in. do budowy obiektów sakralnych i jako przyklad wskazał cerkiew z Ulucza , znajdującą się w skansenie w Sanoku. Więc jak widać ciekawych rzeczy przypadkiem można się dowiedzieć. A mnie ciągle się wydawało że cerkiew stoi sobie na wzgórzu Dębnik w Uluczu , chociaż jest filią skansenu. To tak przy okazji przytaczam, by uzasadnić jak ważne jest pytanie na wszelakich egzaminach nie o to , co jest prawie powszechnie znane, ale o to co jest prawie nieznane. Ale w sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, po powrocie z arboretum sprawdziłem na stronie gminy Dydnia czy rzeczywiście pozbyli się cerkwi , przy okazji dowiedziałem się że jest tam też tablica ku czci Michała Werbickiego - jest to kompozytor hymnu ukraińskiego, a pochowany jest w Młynach gdzie był proboszczem.



Odpowiedz z cytatem