Zarąbiste...chyba drobny remanent zrobię w planach wyjazdowych...czyta się, ogląda różne rzeczy, ale nic takiego wrażenia nie robi jak garść takich zdjęć...

PS. Mam nieodparte wrażenie, że jednemu z twoich kompanów mógłbym okno kamieniem wybić...gdybym rzucał ze swojego balkonu ...więc może i po Twoim lesie zaiwaniam rowerem w weekendy?