Jako wyjątkowy niszczyciel butów przetestowałam już kilka firm. Polecam hanwag lub meindl.
Ku memu zaskoczeniu buty feel free kupione w Ustrzykach za 170 zł, a wyprodukowane w Chinach bardzo dobrze się spisują. Noszę je w najgorszą pluchę, chodze po błocku, po mokrych połoninach (mokra trawa moim zdaniem najbardziej niszczy buty), a te jeszcze są całe. Oprócz tego okazały się wyjątkowo wygodne, sztbko ułożyły się na nodze. Wymieniłam tylko sznorówki, które nie wytrzymały nawet miesiąca. Za tę cenę to dobry zakup. Oczywiście w żadnym wypadku nie dorównują alasce hanwag ani himalajom meindla. To juz górna pólka, zupełnie inna jakość. Oczywiście i cena.



Odpowiedz z cytatem
