W czasach, gdy nie było mnie stać na opłatę za pole namiotowe chodziłem w butach typu BHP, kupionych za 100 zł. Olejoodporny vibram, wszyty język, licowana skóra. Zimą wkładałem grubszą skarpetę i Smerek był mój.
Joorq ma rację. Nie przesadzajmy z tym "technicznym" sprzętem do chodzenia po górach.
Pozdrawiam
Długi