moje pierwsze buty... heh. To była desperacja, himalaje dwa numery za duże, ciężkie jak nie powiem co :D Za to kondycje wyrobiły w nóżkach że ho hoGdy przemokły, musowo, dwa dni w schronisku musiałam czekać, aż wyschną co też miało dobre strony ;P
Teraz mam pewnie jakieś mady in China, ze sklepu sportowego tzw, okazja za 200 zł przecenione z 400 noszą mnie od kilku lat, więc da się cosik ustrzelić co daje się dobrze, wygodnie i bezpiecznie nosić. Nie raz uratowały moje kostki, a i kamyczków nie czuć
ale cóż wszystko rzeczą gustu. Czy na Babiej czy na Szerokim Wierchu wszędzie można spotkać użytkowników japonek, widać we wszystkim się da dreptać
pozdrawiam :)


Gdy przemokły, musowo, dwa dni w schronisku musiałam czekać, aż wyschną co też miało dobre strony ;P
Odpowiedz z cytatem