ale Polacy, to całkiem fajna nacja, no może poza napływowymi po wojnie Warszawiakami, ale i tu nie jestem przekonany, bo znam całkiem fajne Słoiki
ale to przecież ty głosisz filozofię życiową, polegającą na tym, że bez butów z kosmicznymi technologiami, nie da się po Bieszczadach chodzić (ten predator, czy inny Schwarzenegger, na prawdę brzmi śmiesznie)Więc na następne pytanie tutaj o buty na Bieszczady może od razu dajmy gotową odpowiedź, złotą myśl buby "niech każdy chodzi w czym mu wygodnie". Ale czy takiej odpowiedzi oczekiwał pytający???
Czy pytający oczekiwał filozofii życiowej?
Czy pytający oczekiwał odpowiedzi w czym to ludzie nie chodzą i w czym można wejść na szczyt? A przy okazji jeszcze przeczyta o mieszaniu w głowach przez firmy, które pracują nad ulepszaniem np. butów.
Pytający zadał pytanie w wierze, że ktoś mu tutaj podpowie by mógł poszerzyć swoją wiedzę gdy będzie kupował buty w Bieszczady. Kupi polecone albo sam coś wybierze w sklepie, kiedyś później sam nabierze doświadczenia i wyrobi sobie swoje kryteria, którymi będzie się kierował podczas następnych zakupów lub nawet sam będzie innym doradzał. Teraz zadał pytanie i jakie dostał odpowiedzi? Takich oczekiwał?
Myślę, że tak, oprócz oczywiście twoich wypowiedzi, bo polecasz drogie buty, a pytający określił, że górną granicą jest 200 zł.
Polecane buty z Decathlonu mieszczą się w tym zakresie, buty robocze też, a nad moją sugestią, by na lato nie kupować wysokich butów, też myślę, że warto się zastanowić.
Ale jeśli ktoś już pisze tfu radzi innemu, jakie ma buty kupić w Bieszczady, to niech to uzasadni dlaczego BHP-owce tak mu się sprawdziły, czemu w klapkach fajnie się wchodzi i schodzi w Bieszczadach. Może z tych rad pytający skorzysta i zastosuje się też do złotej myśli buby. Ale ten wybór niech będzie poparty doświadczeniem.
No właśnie, doświadczeniem.
Henek nie wrzucił linka do tych roboczych butów od czapy, Henek schodził w tego typu butach Bieszczady wzdłuż i wszerz i nie przypominam sobie by narzekał na swoje buty. możliwe, że on nawet nie zna słowa "Meindl"
Ja swoje sandały Source używam w górach i na co dzień od dziesięciu lat.
Bo gdy będzie już miał wiedzę to sam wybierze czy chce być jak ukraiński jagodziarz
oni rzeczywiście chodzą w klapkach i z reklamówkami zamiast plecaków (taki widok, to koszmar senny handlowca od Meindli i Deuterów :) )
Sam też chodziłem po górach w klapkach i nie widzę w tym nic strasznego, gdy oczywiście warunki są sprzyjające.
czy człapiącym w japonkach
a wiesz, że znam osobę, dla której japonki w lecie na łatwych szlakach, są optymalnym rozwiązaniem?..
skręci stopę
nie kojarzę, by którykolwiek ze znajomych skręcił kostkę w górach, także z powodu niewłaściwego obuwia, a praktycznie wszyscy w rodzinie chodzą, lub chodzili, po górach (grzyby np.) i wielu znajomych.
a ty wierzysz, że te twoje wysokie Meindle chronią cię przed skręceniem kostki?
spadnie gdzieś w poślizgu
dupozjazdy na błocie to fajna sprawa, nie raz mi i moim znajomy się przytrafiały, i nikt nie robił z tego tragedii
Reasumując; wybór butów w góry jest kwestią bardzo indywidualną i wg mnie narzucanie komuś jedynie słusznej opcji jest niewłaściwe.
Jedno małe "ale" do moich wywodów na koniec: mieszkam na pogórzu, więc góry są dla mnie naturalnym środowiskiem.
Brak mi wyobraźni jakie są potrzeby, kogoś z nizin, kto parę, kilka dni w roku spędza w górach.




Odpowiedz z cytatem