może takie buty na ....
http://biznes.onet.pl/12,1457602,prasa.html
może takie buty na ....
http://biznes.onet.pl/12,1457602,prasa.html
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
..i robią wersje trekkingowe..ciekawe jak się spisują ...bo moje scarpcie się już wychodziły i czas by nowego buta wzuć....
Jako wyjątkowy niszczyciel butów przetestowałam już kilka firm. Polecam hanwag lub meindl.
Ku memu zaskoczeniu buty feel free kupione w Ustrzykach za 170 zł, a wyprodukowane w Chinach bardzo dobrze się spisują. Noszę je w najgorszą pluchę, chodze po błocku, po mokrych połoninach (mokra trawa moim zdaniem najbardziej niszczy buty), a te jeszcze są całe. Oprócz tego okazały się wyjątkowo wygodne, sztbko ułożyły się na nodze. Wymieniłam tylko sznorówki, które nie wytrzymały nawet miesiąca. Za tę cenę to dobry zakup. Oczywiście w żadnym wypadku nie dorównują alasce hanwag ani himalajom meindla. To juz górna pólka, zupełnie inna jakość. Oczywiście i cena.
...ano wiem wiem.... tyle że zdzieram buty w przeraźlwie szybkim tempie i zastanawiam się ad jakąś wersją mocno bagienną z wysooooooką cholewą... (i jak się slajdy podobały z Boliwii?)
Może nie tyle niszczy- co jest najlepszym testerem wszelkiego rodzaju środków impregnacyjnych,rewelacyjnych membran oddychająco-wodoodpornych .Bezlitosnym ,niepozornym ale bardzo skuteczym sposobem sprawdzenia wodoodporności naszych często bardzo markowych butów.
Niejednokrotnie był to fakt wywołujący niemałe zdziwienie i frustrację posiadacza przekonanego o wysokiej skuteczności " anty-wodnej" posiadanego obuwia.
Tak sobie czytam i myśle czy Wy czasem nie przesadzacie? Bieszczady to nie Alpy, nawet nie Tatry. Ja przez 4 lata ostatnie miałam zwykłe, niemarkowe trapery, sprawdzone, wygodne. Koleżanka, która miała jakieś firmowe buty za ok. 600zł, płakała z bólu, bo pościerały ją do krwi. Najlbardziej wygodne buty miałą znajoma, rozchodzone półbuty(!) A w czasie ulewy przemokły dokumentnie wszystkie, moje 5 min pozniej, kolezanki firmowe nastepne 10 min pózniej.
Wygląda mi to na zwykły snobizm, kupowanie butów za ok 1000zł, no chyba że ktoś ma za duzo kasy. I przyznaje się, że sama ulegam modzie na kupowanie odziezy turystycznej, ale nie wydaje na to kosmicznych sum(bo po pierwsze nie mam aż tyle, po drugie mam inne priorytety) no i jako kobieta często kieruje się względami estetycznymi![]()
Nie zauważyłem, żeby ktoś przesadzał. Po prostu wymieniając się doświadczeniami czasem trzeba rozebrać problem na czynniki pierwsze. W końcu to forum łazików, więc temat butów wydaje się dość istotny, a przy okazji nadaje się do rozbieraniaTy w 4 zdaniach podałaś aż trzy opcje "obuwnicze", więc - w pewnym sensie - potwierdziłaś teorię, że jest o czym gadać.
Wiesz, jak ktoś ma "za dużo kasy", to 1000 zł na buty czy cokolwiek innego nie jest dla niego dużym wydatkiem. Może po prostu - tak jak Ty - "kieruje się względami estetycznymi" i "ulega modzie na kupowanie odzieży turystycznej", tylko może sobie pozwolić na nieco droższą :)
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)