No bez przesady, staram się używać sprzętu w miarę niezawodnego (chociaż nie stać mnie na ten "super-hiper"), a jak gdzieś jadę na dłużej to buty mi przemakają prawie codziennie, za każdym razem coś mi tam pęknie (nigdy nie wiadomo co to będzie), a na dodatek co roku mam jakieś niespodziewane przygody
Przez w mairę niezawodny sprzęt po prostu zmniejszam niedogodności.
Chociaż jak mi się podeszwa od butów "Lowa" urwała do połowy na samym prawie wierzchołku Howerli zupełnie nie było mi do śmiechu.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem