Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Ciekawe, ciekawe, trzy wyprawy w roku, w tym jedna w Bieszczady. Jestem ciekawa jakiego słowa powinni użyć ci to jadą na Syberię lub w pampasy. Może wycieczka?
Fajnie te buty wyglądają.
Dla jednego wycieczka a dla drugiego wyprawa ... Nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Jak bym miała kondycję, czas i fundusze na Syberię to też bym się zabrała na taki spacerek . Miałam kiedyś wypad na Sierra Juan na Dominikanie i trochę mną wstrząsnął ten rzekomy spacerek przez podzwrotnikową dżunglę, w temp. 45 st.C w cieniu, na wys. 900 mnpm. Myślałam, że to będzie ostatnie wzniesienie w życiu . Wszystko jest względne, jak widać ...Wycieczki to ja sobie robię do Kampinosu lub do Nadleśnictwa Jabłonna, a jak muszę przejechać 450 - 700 km, to dla mnie to już wyprawa. Wszystko powyżej to tzw. WYPAD ( dla dodania sobie odwagi ). Istnieją gusta i guściki a Ty łapiesz mnie za słowa ! A buty Peru Lady nie mają być 'fajne' tylko wygodne, a te są również sprawdzone i dlatego o nich piszę ( dużo zwykłych śmiertelniczek ma problem z butami 'na Bieszczady' ). Buty ww. mają sztywność wystarczającą na trekking po niewysokich górkach. Gdy będę potrzebowała typowych górskich z zamocowaniem na raki, to sobie zarobię na inne, bo nie ma kapci na wszystkie okazje ( bo np. do 'szase plie' potrzebujesz baletek a do 'susu' na białej sali potrzebujesz szpilek, itd. )