może być to śmieszne ale ja w Bieszczady na przełomie ub. i tego roku wybrałem się w tzw "glanach"...zrobiłem w ciągu kilku dni ok.40km, w tym pierwszego 16km(głownie po twardej nawierzchi) i przyznam, że żadnych kontuzji, odcisków itd...
może być to śmieszne ale ja w Bieszczady na przełomie ub. i tego roku wybrałem się w tzw "glanach"...zrobiłem w ciągu kilku dni ok.40km, w tym pierwszego 16km(głownie po twardej nawierzchi) i przyznam, że żadnych kontuzji, odcisków itd...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)