Helenko, do prawdziwej, takiej traperskiej wędrówki, może Ci być trudno znaleźć chętnych. Większość turystów, nawet tych uważających się za wykwalifikowanych, preferuje ... wycieczki. A to nie to samo, co wędrowanie.
Wędrować trzeba koniecznie w towarzystwie. Są takie szlaki, którymi częściej chodzi miś niż człowiek. I bynajmniej nie chodzi o niebezpieczeństwo spotkania z misiem. W razie np. skręcenia lub złamania nogi (czego w 100% nie można wykluczyć) musi być ktoś, to wtedy pomoże lub, w ostateczności, sprowadzi pomoc. Inaczej można wtedy zostać na noc w lesie. Samemu, za to z kontuzją.
Wędruję z reguły w towarzystwie jakiegoś kompana, a od reguły, jak wiadomo, są wyjątki. Raz poszedłem sam i ... wpadła mi do oka mucha. Nie miał mi kto jej wyjąć, nie miałem też lusterka, aby uczynić to samemu. W rezultacie zatarłem oko i miałem pół dnia zepsute.
Jeśli nikt nie zgłosi się na Twój apel na tym Forum ( w co wątpię, ale czego wykluczyć nie można), radzę Ci zacząć pobyt od zgłoszenia się w jakimś schronisku (np. Moskałówce w Jaworzcu), a tam "nie ma siły" - w ciągu max. dwóch dni masz doborowe towarzystwo.