Strona 4 z 20 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 14 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 247

Wątek: Przejście graniczne w Wołosatem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Komu to chciałoby się jechać po wertepach, później tłuc wiele kilometrów po nieciekawym terenie z widokiem na pkp ukraińskie, aby w konsekwencji zaliczyć zejście do Użoka lub do Sianek po nic
    Ależ naturaaalnie (((-;

    Identycznie jak przecież zupełnie nikomu się nie chce
    iść na istniejącą tam teraz ścieżkę przyrodniczą, prawda?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Uważam, że akurat ten rejon nie ma specjalnych walorów przyrodniczych.
    BdPN jest czemuś innego zdania (podobnei jak projektanci kolejnych wersji granic Parku),
    no ale jakżeby miał się merytorycznie znać (-;
    - ot tępa żądza posiadania i zabraniania.
    Ewentualnie chęć wybudowania kolejnych domków strażnika.

    Serdeczności,

    Kuba

  2. #2
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta

    Identycznie jak przecież zupełnie nikomu się nie chce
    iść na istniejącą tam teraz ścieżkę przyrodniczą, prawda?

    BdPN jest czemuś innego zdania (podobnei jak projektanci kolejnych wersji granic Parku),
    1. Czy się idzie tylko do Sianek, czy dalej, to nie zmienia faktu, że JUŻ są tam tłumy. Ścieżka na przełęcz Użocką nie naruszy równowagi przyrody - pas graniczny penetrowany przez pograniczników jest w odległości kilkuset metrów od tej ścieżki, linia kolejowa i droga też są tuż tuż i zapewne więcej brużdżą przyrodzie niż kilkuset nawet facetów z worami idących ku wschodowi:) Same Sianki w zasadzie nie są niczym oddzielone od 'dzikich polskich Bieszczadów'. To jest fikcja nie dzikie zadupie.

    Z powodów j.w. czynienie z rejonu Sianek i Przeł. Użockiej terenu zamkniętego, zakazanego, byłoby absurdem. Dobrze to rozumieli twórcy ścieżki przyrodniczej, która siłą rzeczy sprowadziła tam wreszcie i turystów z Polski. Przynajmniej równowaga narodowości jest;P Cały ten rejon jest otuliną naprawdę cennych rejonów Kińczyka i Połoniny Bukowskiej. Jest też jednym ze szlaków migracyjnych dużych drapieżców. Obecność na szlaku kilku faciów z walizami drapieżnikom nie przeszkodzi bardziej niż dymiące Moskwicze na przeżynającej ten teren szosie. Powiem więcej - może się okazać, że miśki zaczną kontrolować zawartość bagaży wędrowców:D I ruch osłabnie:P
    Granice PN mogą się już tylko przesuwać ku północy i zachodowi. Sprawa Doliny Sanu pod Otrytem i jej walorów przyrodniczych jest raczej bezdyskusyjna choć mimo presji ludzi też jakoś ten teren owych walorów nie stracił. Tam powstaje problem, czy rzeczywiście rozwlekać granice PN-u, czy nie. Ale to już jest w innym wątku.
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Jestem za sezonowym przejściem pieszym w rejonie Worka Bieszczadzkiego:D
    Łażąc sporo po Słowacji korzystam dość często z turystycznych przejść granicznych i wcale nie jest tak dramatycznie jak to co poniektórzy opisywali powyżej.
    Ot choćby porównanie - Beskid Żywiecki i leżąca tuż "za progiem" Magura Orawska, na dodatek udostępniona co najmniej dwoma przejściami - na Przysłopie pod Rycerzową, oraz samochodowym na przełęczy Glinka - i to już od ładnych paru lat.

    W Beskidzie Żywieckim stosunkowo spory tłok (chociaż zdecydowanie mniejszy niż w najwyższej części Bieszczadów) - Magura Orawska - kompletnie bezludna, co najwyżej grupki Słowaków pomykające na rowerach, ale nie więcej niż 2-3 takie małe grupki dziennie.

    Podobnie w Czechach - w dość mocno zagospodarowanym turystycznie Beskidzie Śląsko-Morawskim tydzień temu w środku lipca przez dwa dni spotkaliśmy 4-5 małych grupek turystów (większość na rowerach).

    Góry Choczańskie - tuż za granicą z Polską, kilka godzin drogi pieszo od naszej granicy. Moi synowie wrócili tydzień temu, przez tydzień intensywnego chodzenia spotkali tylko jedną 4-osobową grupę turystów (na Szipie).

    To już znacznie większy tłok jest w oddalonej od granic Polski Czarnohorze, po prostu ona jest obecnie "modna".

    Tak ze myślę że otwarcie nowych turystycznych przejść granicznych nie spowodowałoby masowego napływu turystów w te góry, które obecnie są puste.
    Tam brak jest szlaków turystycznych, a zdecydowana większość ludzi w ogóle nie wyobraża sobie chodzenia poza szlakami (nie mam tu bynajmniej na myśli parków narodowych).

    Myślę że obawy niektórych są przedwczesne.

    Pozdrowienia

    Basia

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    wcale nie jest tak dramatycznie [...] Ot choćby porównanie - Beskid Żywiecki i leżąca tuż "za progiem" [...] zdecydowana większość ludzi w ogóle nie wyobraża sobie chodzenia poza szlakami
    Kto, Basiu, pisał ówdzie o czymś 'dramatycznym'?
    Chętnie przeczytam coś mocniejszego... (-;

    Porównanie - a kiedy ostatnio byłaś w Wołosatem czy 'worku'?

    Szlaki - akurat (jak już wspomniałem) tam (Opołonek, Przeł.Użocka) szlak jest.

    Serdeczności,

    Kuba

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Kto, Basiu, pisał ówdzie o czymś 'dramatycznym'?
    Chętnie przeczytam coś mocniejszego... (-;

    Porównanie - a kiedy ostatnio byłaś w Wołosatem czy 'worku'?
    Dawno ;-)

    Czyżby teraz było tam znacznie gorzej niż na takiej np. Rycerzowej ?
    (na której Ty z kolei pewnie dawno nie byłeś)

    A co z tą słynną "dzikością" Bieszczadów ?

    W sumie paradoks - w takich Górach Choczańskich - pięknych i dosłownie kamieniem rzucić od granicy (jednocześnie 2 godz. jazdy samochodem od Krakowa, a 3 od Katowic - dobrą drogą) można chodzić tydzień i nie spotkać prawie nikogo, a w "dzikich Bieszczadach" tłok.

    Pozdrowienia

    Basia

  6. #6

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta

    (...)boleję nad tym, że granicami sztucznie pochlastano te tereny, stanowiące przez wieki integralną całość, po których można było się włóczyć gdzie dusza zapragnie.
    Derty, bardzo ładnie to powiedziałeś.

  7. #7
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Browar. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Masz całkowitą rację. Przejście w tym miejscu nie jest najlepszym pomysłem.
    Pozdrawiam
    bertrand236

  8. #8
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Nie Bardiów tylko Bardejów!

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    Cytat Zamieszczone przez WUKA Zobacz posta
    Nie Bardiów tylko Bardejów!
    Obawiam się że właśnie nie - Basia napisała poprawnie, czyli Bardiów (Bardejov) :)
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar wtak
    Na forum od
    03.2006
    Rodem z
    nie tak daleko Gór
    Postów
    498

    Domyślnie Odp: Przejście granicze w Wołosatem

    będąc na granicy koło przeł Żydowski Beskid (dodam że legalnie od str. ukraińskiej ) widziałem rzucone puszki po piwie Żywiec... :(
    pozdrówka :-)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przejście graniczne Krościenko
    Przez Arni w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 05-04-2013, 10:23
  2. Przejście graniczne Ruska - Ulma?
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-02-2013, 22:58
  3. Przejście granicą Wlk Rawka - Wołosate
    Przez Gandalf w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 03-06-2011, 14:48
  4. Przejścia graniczne
    Przez marex w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 02-06-2009, 13:53
  5. Przejście graniczne
    Przez llukas1981 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 25-06-2007, 20:04

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •