Dlaczego żart? Niektórzy lubią lub mogą (jak Buba-zazrdoszczę) wielodniowe wyprawy, spanko w namiocie, tzw."niewygody", a ja "obarczony" rodziną z malutkimi dziećmi, pracą z której ciężko się wyrwać, jestem zmuszony zaliczać ukochane górki w jeden dzień (mam blisko). A już wyprawa na Ukrainę to z reguły przysłowiowe marzenie ściętej głowy...
Pozdrawiam




Odpowiedz z cytatem
Zakładki