Dawno ;-)
Czyżby teraz było tam znacznie gorzej niż na takiej np. Rycerzowej ?
(na której Ty z kolei pewnie dawno nie byłeś)
A co z tą słynną "dzikością" Bieszczadów ?
W sumie paradoks - w takich Górach Choczańskich - pięknych i dosłownie kamieniem rzucić od granicy (jednocześnie 2 godz. jazdy samochodem od Krakowa, a 3 od Katowic - dobrą drogą) można chodzić tydzień i nie spotkać prawie nikogo, a w "dzikich Bieszczadach" tłok.
Pozdrowienia
Basia
Obawiam się, że - w stosunku do przeszłości tych miejsc,
no i zwlaszcza - gdy idzie o Bieszczady - w ww. okolicach
- tak.
Choc faktycznie na Rycerzowej czy w okolicach byłem ostatnio tak z 8-10 lat temu
Dzikość (generalnei względna) - zdycha od paru dekad - ale to nie powód by oną dobijać.
Paradoks - Chocz jest otoczony ciekawszymi
(-;no dobra, niech Ci będzie - Lokalna Patriotko - podobnie ciekawymi) okolicami.
Bieszczady - pzostając w Polsce i Słowacji - generalnie mniej ciekawymi.
Tłok - ano właśnie, i niechże choć już dużo większym przynajmniej nie będzie...
Serdecznosci,
Kuba
Aktualnie 8 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 8 gości)