Hej:)
A ja gryzłem Łopiennik z Dołżycy od ośrodka
Instalu - też było git, zwłaszcza, że w czas największych jeżyn się tam szlajałem :P
Pozdrawiam
Derty
Hej:)
A ja gryzłem Łopiennik z Dołżycy od ośrodka
Instalu - też było git, zwłaszcza, że w czas największych jeżyn się tam szlajałem :P
Pozdrawiam
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)