Również gdy jestem w Bieszczadach w okolicach Cisnej a mam ochotę np na pstrąga idę do Zacisza,lubię posiedzieć zimową porą przy kominku na kanapie jedząc słuszną porcję.
A tak naprawdę to lubię jeść byle gdzie bo zawsze jadąc w Bieszczady mam ze sobą butle gazową,wodę i jakieś produkty,które mogę przyrządzić szybko by zaspokoić głód, a jak nie to kupuję np pierogi w Cisnej i gotujemy je póżną nocą z Barnabą na parkingu w Jabłonkach.


Odpowiedz z cytatem