Pokaż wyniki od 1 do 10 z 29

Wątek: Niemile wspomnienia z noclegu

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez Kelly Zobacz posta
    Jedna z nich to niechec wynajmowania noclegu na jedna noc, z glupkowatymi dogadywankami, ze to sie nie oplaca
    Też się z tym zjawiskiem spotkałem. Zimą przechodziliśmy (5 osób) przez Wetlinę i chcieliśmy zanocować w którymś z gospodarstw wynajmujących pokoje. Oferowaliśmy po 30 zł/os, bez pościeli (spanie we własnych śpiworach) i mimo całkowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdząc,że na jedną noc się nie opłaca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to się w ..... poprzewracało.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  2. #2

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Też się z tym zjawiskiem spotkałem. Zimą przechodziliśmy (5 osób) przez Wetlinę i chcieliśmy zanocować w którymś z gospodarstw wynajmujących pokoje. Oferowaliśmy po 30 zł/os, bez pościeli (spanie we własnych śpiworach) i mimo całkowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdząc,że na jedną noc się nie opłaca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to się w ..... poprzewracało.
    Czy ja wiem czy się coś komuś poprzewracało?
    Z punktu widzenia turysty oczywiście może to tak wyglądać bo w końcu wynajmujący w powyrzszym przykładzie za 1 noc bierze te 150 zł.
    Ale z punktu widzenia gospodarzy wygląda to trochę inaczej. Po pierwsze muszą rozgrzać chałupę w której jak nie ma gości utrzymują temp. 8-10 st (bo jak nie rozgrzeją to zaraz na forum pojawią się "życzliwe" opinie). Po drugie koszty, nazwijmy to osobosprzątania ;-) są rzy takim jednym noclegu inne niż przy dłuższym pobycie (czytaj kilkukrotnie większe). Po trzecie są gospodarze (choć nie wiem gdzie trafiliście) którzy starają się trzymć jakiś standard poniżej którego nie schodzą. Nie zejdą z ceny pozwalając gościom spać w śpiworach bo nie chcą ze swojego domu robić schroniska (nie mam nic przeciwko schroniskom).
    Słyszałem jak w jednym z domów w Cisnej który jest bardzo fajnie urządzony i do tego można tam super dobrze zjeść potencjalny klient probował wynegocjować sobie niższą cenę i możliwość odgrzewania własnych weków. Jak dla mnie to trochę tak jakbym poszedł do jakiegoś przyzwoitego hotelu w W-wie i poprosił o nocleg za 50 zł dodając że może być na korytarzu bo mam swój śpiwór... ;-)
    Zdarzają się też turyści którzy próbują (i to wcale nie są odosobnione przypadki) negocjować cenę w trakcie płacenia PO ZAKOŃCZENIU pobytu. Dla mnie to już jest szczyt szczytów...

    Ja zawsze staram się przed wyjazdem mieć nagrane noclegi.
    A jak się nie uda to akceptuję warunki gospodarzy. Chcą mnie przenocować - super; nie chcą - szukam dalej.
    Niestety w tego typu usługach jak turystyka nie można IMHO bezkrytycznie stosować zasady że klient ma zawsze rację. A to dlatego że gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu się dziwić że nie chce co kilka miesięcy urządzać remontu generalnego. ;-)

  3. #3
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez waroms Zobacz posta
    Ja zawsze staram się przed wyjazdem mieć nagrane noclegi.
    A jak się nie uda to akceptuję warunki gospodarzy. Chcą mnie przenocować - super; nie chcą - szukam dalej.
    Niestety w tego typu usługach jak turystyka nie można IMHO bezkrytycznie stosować zasady że klient ma zawsze rację. A to dlatego że gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu się dziwić że nie chce co kilka miesięcy urządzać remontu generalnego. ;-)
    Nie wiem czy chodziłeś po Bieszczadach zimą, ale często jest tak, że warunki pogodowe nie pozwalają na pokonanie zaplanowanej trasy, więc rezerwacja odpada, tym bardziej że dokonana byłaby również tylko na jedną noc, więc czy z rezerwacją czy bez wychodzi na to samo. Poniewaz Kelly zapytał czy się z taką sytuacją spotkaliśmy - odpowiedziałem. Ja osobiście pretensji nie mam (nocleg miał być gdzie indziej - wicher nie pozwolił utrzymać się na grani), warunki gospodarzy też zawsze akceptuję, nie zamarliśmy - więc nocleg w końcu się znalazł. O zasadzie "klient ma zwsze rację" nie było w moim poście słowa. Zawsze pamiętam, że jestem tylko gościem. Co do kosztów przygotowania pokoju do noclegu, jak wiem z doświadczenia, jednym się opłaca drugim nie i trudno.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    110

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Witam ponownie.
    Wiem ze poruszylem bardzo niezreczny temat, ilu tu nas jest to tyle bedzie pewnie na ten temat opinii. Napisalem w poscie ze wiem, ze dla niektorych sezon turystyczny jest jednym z najwazniejszych zrodel dochodu. Bardzo cenie ludzi mieszkajacych w Bieszczadach, potrafiacych byc tam na codzien, czy slonce, deszcz, czy zima. Potrafiacych radzic sobie ze wszystkim. Sa miejsca, gdzie naprawde jest im trudno i my turysci jestesmy dla nich bardzo waznym zrudlem dochodu. Lecz naprawde sa takie miejsca (np. Wetlina), gdzie dom jest niezle odwalony, za nocleg w domu gospodarza trzeba zaplacic 60 - 80 zl, istnieje jeszcze mozliwosc przenocowania w wolno stojacym domu obok, o typowych dla bieszczad warunkach, a pani nas zbywa gadka ze sie jej tam nie oplaca na noc wynajmowac. Pukamy do kolejnych drzwi (zaznacze ze jest koncowka wrzesnia i nie trzeba ogrzewac domu, a sami rowniez proponujemy nocleg bez poscieli, bo mamy swoje spiwory) i rowniez odmowa. Do trzech razy sztuka..... i starsza pani ze starszym panem, bardzo mili, nie zgadzajac sie abysmy spali w spiworach przyjmuje nas bez problemow.
    Tak jak ktos napisal wyzej - jednym sie oplaca innym nie.
    Lecz poprawcie mnie o ile nie mam racji w Wetlini mozna sie budowac. Gdyby tak odwrocic sytuacje i pozwolic na budowe w Ustrzykach a zakazac tego w Wetlinie. Czy wtedy by sie oplacalo wynajmowac chocby na jedna noc?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..
    Przez jastrzab w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 144
    Ostatni post / autor: 04-01-2026, 20:53
  2. Bartolomejskie wspomnienia ze Wschodnich
    Przez bartolomeo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 21-08-2017, 15:58
  3. Wspomnienia Wędrowca
    Przez WUKA w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-11-2011, 19:55
  4. Wspomnienia z kosówki
    Przez lukasz-l w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 25-11-2009, 09:19
  5. Luźne wspomnienia ze szlaku
    Przez Recon w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-02-2009, 14:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •