Pokaż wyniki od 1 do 10 z 29

Wątek: Niemile wspomnienia z noclegu

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez justka Zobacz posta
    czesto nie oplaca sie przymowac na jedna noc-i nie chodzi tu o sprzatanie , pranie czy ogrzewanie-po takich "pobytach" malowanie pokoju to za malo, jakos turysci nie pomysla o tym ze czyjas wlasnosc nalezy tez uszanowac
    Z całą resztą się zgadzam, ale tego co wyżej to nijak nie pojmuje - mogłabyś rozwinąć myśl?
    Czy ci, którzy na jedną noc to chołota i robią demolke a na 2 tygodnie to już szanują własnosć gospodarzy? ;-(
    Po czym ich rozpoznajesz?
    Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tańsze niż malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-)
    Ostatnio edytowane przez Piotr ; 04-07-2007 o 21:08
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  2. #2

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Z całą resztą się zgadzam, ale tego co wyżej to nijak nie pojmuje - mogłabyś rozwinąć myśl?
    Czy ci, którzy na jedną noc to chołota i robią demolke a na 2 tygodnie to już szanują własnosć gospodarzy? ;-(
    Po czym ich rozpoznajesz?
    Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tańsze niż malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-)
    słowa "hołota" to ja nie użyłam,
    z doświadczenia wiem jak wygląda pokój po pobycie jednodniowym a jak po kilku dniach(gdyby prowadzić statystyke to jednodniowi na wypadają najlepiej- ale oczywiście nie jest to regułą),
    nie wkładam tu turystów do dwóch worków- ten jest ok a tego nie przyjmuje do domu, po prostu pisze co zauważyłam
    co do demolki i malowania to sprawa wyglada tak: ktoś wpada na jeden nocleg, bo akurat jest wolny dzień między rezerwacjami i zostawia pokój w złym stanie, ja mam doprowadzić pokój w któtkim czasie do porządku łącznie z malowaniem bo zaraz przyjeżdża ktoś z rezerwacji, po prostu ręce opadają, język na brodzie ale zasuwasz bo chcesz żeby ktoś był zadowolony,
    możesz mi wierzyć lub nie, ale nie jest przyjemnie kiedy ktoś niszczy twoją własność na którą pracowało się całe dorosłe życie i wiele poświęciło żeby mieć co się ma, nauczono mnie żeby szanować czyjąś prace i wydawało mi się że powinno działać to w drugą strone,
    nie rozpoznaje turystów po głosie w telefonie, czy po kolorze butów- zdolności takich w sobie jeszcze nie odkryłam

    są ludzie i ludzie i tego się nie zmieni

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    110

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Witam ponownie.
    Niektore opinie na temat wynajmowani noclegow na jedna noc mnie przerazaja. Nie pisze tego zlosliwie, ale i ja ni mam takiej zdolnosci rozpoznawania ludiz po glosie w telefonie, lecz w moim przypadku, jak i mysle w wielu innych nocleg na jedna noc nie jest po to, aby przyjechac w Bieszczady, wyrabiac niewiadomo co, niszczyc cudza wlasnosc i niewiadomo co jeszcze. W moim przekonaniu wyglada to tak:
    wczesniej planuje sobie plan podrozy po Biesach, obieram miejsca potencjalnych noclegow i w miare moziwosci staram trzymac sie okreslonego planu. Zchodzac po calodniowej wedrowce do okreslonego miejsca szukam noclegu. Nie mysle po calodniowym pobycie na szlaku o jeszcze jakichkolwiek szalenstwach, lecz o umyciu sie i zjedzeniu czegos, oraz polozeniu sie puniac.
    Jednym oplaci sie mnie przyjac innym nie. Dlaczego?
    Przecierz bieszczady sa tak wyjatkowym miejscem, ze w moim przekonaniu takie podzialy nie powinny miec miejsca. Czy sie myle??
    A wracajac do watku strat ponoszonych przez skracanie sobie pobytu na noclegu to moje zdanie jest takie: w sezonie mam sie okreslac i z gory placic za nocleg, a skracajac sobie pobyt o jedna noc, podkreslam jedna, nie zostaje mi zwracana kasa w calosci za te jedna noc, bo pani jest stratna, lecz podczas wrzesniowego pobytu w Biesach i pukajac po domach i proszac o nocleg slysze - nie oplaca ma sie. Czy to ma sens?
    Post ten nie jest pisany po to aby wytykac komus jego moim zdaniem dziwne zachowania, lecz pragnieniem, aby nie patrzec na droga osobe jako czlowieka, ktory pozostawia po sobie po jednonocnym pobycie w noclegu duzo brudu. Szanujmy sie na wzajem, a mysle, ze takich sytuacji wowczas bedzie jak najmniej, gdyz Bieszczady na to zasluguja.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Przyznam się, ze jadąc obojętnie gdzie na dłuższy czas zwykle (tak w 80 %, a w 100 % wtedy gdy dotyczy to grupy większej niż 2-3 osoby) staram się rezerwować sobie noclegi wcześniej.

    I tez mi sie zdarzało w rożnych górach Polski i Słowacji, że kwaterodawcom się "nie opłacało" mnie przyjmować na jeden dzień. Ale wtedy zwyczajnie dzwonię w inne miejsce i zawsze sie znajdzie ktoś komu się to "opłaca".

    Mówię sobie - ich strata i dziwię się ze nie chcą zarobić.

    Bieszczady nie są pod tym względem wcale wyjątkowe, ani na plus ani na minus.
    Jednak wędrując tak ze planuję każdy nocleg gdzie indziej wolę korzystać ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czuję się mniej skrępowana.
    Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chociaż kawałek podłogi.

    Pozdrowienia

    Basia

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Szczecin/Eastbourn
    Postów
    20

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Jednak wędrując tak ze planuję każdy nocleg gdzie indziej wolę korzystać ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czuję się mniej skrępowana.
    Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chociaż kawałek podłogi.
    a poza tym, w czasie gdy temperatura na dworze jak najbardziej na plusie zawsze mozna jeszcze na sianku u życzliwych gospodarzy przycupnąć, całe szczęście, że jeszcze Tacy są na tym świecie...z sianem na dodatek

    Pozdrówki

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Ruda Śląska
    Postów
    265

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    I tez mi sie zdarzało w rożnych górach Polski i Słowacji, że kwaterodawcom się "nie opłacało" mnie przyjmować na jeden dzień. Ale wtedy zwyczajnie dzwonię w inne miejsce i zawsze sie znajdzie ktoś komu się to "opłaca".
    Ktoś komu się nie opłaca myśli niezwykle krótkowzrocznie, bo jeśli odmówi mi noclegu na jedną noc zrobię mu antyreklamę, która zniechęci 10 kolejnych.
    Jeśli mnie przyjmie i będę zadowolony to gdy ponownie pojawię się w tym rejonie przyjdę do niego (czasami już na kilka noclegów) a moim znajomym polecę to miejsce. Czysty zysk (choć nie wprost), ale trzeba jeszcze trochę myśleć.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..
    Przez jastrzab w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 144
    Ostatni post / autor: 04-01-2026, 20:53
  2. Bartolomejskie wspomnienia ze Wschodnich
    Przez bartolomeo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 21-08-2017, 15:58
  3. Wspomnienia Wędrowca
    Przez WUKA w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-11-2011, 19:55
  4. Wspomnienia z kosówki
    Przez lukasz-l w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 25-11-2009, 09:19
  5. Luźne wspomnienia ze szlaku
    Przez Recon w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-02-2009, 14:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •