Pokaż wyniki od 1 do 10 z 29

Wątek: Niemile wspomnienia z noclegu

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar robines
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    dziura w Beskidzie Małym
    Postów
    441

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    A najlepiej kochani w Bieszczady jechac po lub przed sezonem(wiem nie odkryłem tym stwierdzeniem Ameryki).Ja będąc w tym roku w UG końcem kwietnia mogłem wybierac w noclegach że hej !!! U goprowców pustki,u księdza i w hotelu to samo-zero ludzi.Nikt nie pytał nas jak długo chcemy zostac,wszyscy się uśmiechali,byli mili...no i tańsi prawie o połowe w porównaniu z cennikiem w sezonie. Jesienią jest już troszke gorzej bo ludzi więcej ale wiosną totale puchy-po prostu miodzio !!! I chociaż jest lato i za dwa dni jadę w moje ukochane góry,już tęsknie do wiosny.
    Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Niemile wspomnienia z noclegu

    Hej:)
    Właśnie Kelly. Tak się zarzekałeś, że nie podasz namiarów tych gospodarstw, które odmawiają przyjmowania gości na 1 noc. I błąd, bo o to chodzi, żeby ludzie mogli uniknąć w przyszłości kłopotów z takimi miejscami. Ja tam sądzę, że w tego typu 'przytuliskach' pojawiają się goście długoterminowi, że klientela jest tam w miarę stała i wyrobiona:) I m.in. z tego powodu właściciele tych przybytków mogą odmówić 'jednonocnym'.
    Może nie po wszystkich plecakowych zaraz muszą malować pokoje lecz na pewno wśród plecakowych łatwiej trafić na 'rozhukaną młodzież' i takich tam swawolników. Tego się obawiają i pewnie to ich święte prawo.
    Nieco obserwowałem rynek niemieckich kwater w Bawarii i powiem, że tam, jeśli jest miejsce, to się je sprzedaje. Obojętnie komu. Z tą tylko różnicą, że przy wydłużaniu się pobytu spada cena za noc. Każdy pieniądz się skrzętnie podnosi, żadnym się nie gardzi, nawet jeśli przy tym czasem język trzeba wywiesić od pracy:D Lecz to już kwestia obycia z kapitalizmem. Po deszczowym lecie najmocarniejsi kwatermistrze bieszczadzcy jęczeli, że się im nie opłaci...ano i na takie złe czasy warto się schylić nawet po 20 złotych. Ale to trzeba sobie na własnej skórze przećwiczyć kilka razy;>

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..
    Przez jastrzab w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 144
    Ostatni post / autor: 04-01-2026, 20:53
  2. Bartolomejskie wspomnienia ze Wschodnich
    Przez bartolomeo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 21-08-2017, 15:58
  3. Wspomnienia Wędrowca
    Przez WUKA w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-11-2011, 19:55
  4. Wspomnienia z kosówki
    Przez lukasz-l w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 25-11-2009, 09:19
  5. Luźne wspomnienia ze szlaku
    Przez Recon w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-02-2009, 14:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •