tak na marginesie tej dyskusji..pamietacie te stare dobre czasy kiedy za kimanie na sianie nikomu do glowy nie przychodzilo wziac szmal.jeszcze gdzies tak w 1995 w wetlinie spalem za friko.
mozna bylo nawet w nocy w okno zastukac i przeprosic ..np.deszcz czy snieg itd i czy mozna by gdzies pod dachem i nie przypominam sobie zeby ktos mi odmowil.
chcecie tego zaznac-trzeba pojechac na wschod,do huculow,tam jeszcze ostala sie poezja.pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem