Czy w Bieszczady w ogóle warto jechać w ciemno? Teraz, latem.
Czy w Bieszczady w ogóle warto jechać w ciemno? Teraz, latem.
Ojej...
jeszcze do niedawna wszędzie (i w Bieszczady) jeździłam tylko latem, dopiero ostatnie lata mię wzięło na "posierpniowe" (czasami bardzo posierpniowe, bo aż do kwietnia) wypady. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby nie znaleźć sobie miejsca do spania... Czasem zasypiało się na stołach, ławach, wiatach - co bądź, ale na to też miały wpływ okoliczności towarzyszące
W schroniskach, jeśli już się chce spać-spać - to w ostateczności gleba nie gryzie, a jeśli kogoś jednak - namiociki teraz rzeczywiście lekkie robią...
Pozdrawiam spontanicznych, uśmiechy -
K.
"- и мне не спится..."
Pozdrawia ciepło - czwarta zmiana, ciemna i toperzowa... Zmrocznik chmielowiec... Unikatia... Pieron niemedialny :mrgreen: :wink:
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)