Mareczku, kochany jak ja się raduję za ten wasz spacer graniczny...,
uściskaj ode mnie swą panią i swego przyjaciela, że Cię namówili na te cuda jedyne w swym rodzaju...miodzio to nawet zamało...ach
Co do owej "kładeczki" to można ją dolem ominąć jakby ktoś miał lęk wysokości na przykład...ale uwaga na żmijki co lubią bardzo na tej wysokości wygrzewać się na słoneczku i to towarzysko zwinięte w kłębuszek...
Pozdrawiam. I wielkie dzięki za tych radości kilka :>


Odpowiedz z cytatem