NO nie to chyba, jakaś pomyłka czy wy Bieszczady pokonujecie na czas, a nie lepiej wziąść garba na plecy i po prostu iść zatrzymywać się tam gdzie Was noc zastanie rozpalić sobie ognisko a póżniej otulić ,się w śpiwór i czekac na ranek ,wiem cięźko jest rano z niego wyjść ,ale mogą czekac na was atrakcję np po po obudzeniu okazuje się że śpicie na łące pełnej owiec