Na forum jest gdzieś o tym oddzielny wątek, ja na własnej skórze przekonałem się w Sokolem,że nie wszystkie cmentarze były ekshumowane.. do tego ciała pochodzące z ekshumacji miały być ponownie pochowane na bieszczadzkich cmentarzach np. w Myczkowie (miejscowi zaprzeczają,żeby tam czyniono takie pochówki), w Polańczyku było głośno gdy znaleziono trumny, często można natknąć się na ludzkie szczątki itp.
Polecam książkę Potockiego "Bieszczady bez Litości"
sorry za off.
Z tego co wiem, to ma w niedługim czasie wyjść książka Pana Frodymy o cmentarzach wojennych w Bieszczadach i nie tylko.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem