Franio okazał się weekendową gwiazdą fal eteru.
Nie było widać, ale chrumkaniem wielokrotnie dochodził do głosu.
Właśnie rzuciłam okiem na fotkę...
już nie dziwię się, jak/czym zdobył sympatię :)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)