"pod kominkiem" rzeczywiscie malo bieszczadzka... to juz chyba lepszy "bar u wandy" :) na rozdrozu
"pod kominkiem" rzeczywiscie malo bieszczadzka... to juz chyba lepszy "bar u wandy" :) na rozdrozu
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Teraz faktycznie panuje tam "hajlajf" ale dawniej to była elegancka,bieszczadzka mordownia,taka jak Zacisze w Cisnej,"Panderoza" w Wetlinie czy też "Bar letni"w UG.Nieraz były tam takie atrakcje jak opuszczenie knajpy przez delikwenta razem z oknem,latające kufle(wiem bo oberwałem),bitki różne itp.Właśnie "Pod kominkiem" otrzymałem gustowną acz dyskretną pamiątkę-szramę od noża, na gębieNo cóż,łezka się kręci...
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)