Alusia- ulżyło mi że sprawa partnera nie wygląda tak tragicznie jak to wynikało z pierwszego postu.Ważne że chce chodzić ,a cele zawsze można znależć [prywatnie powiem Ci że dla mnie ważniejsza jest droga niż cel].
Myślę że będzie dobrze.
Rzeczywiście termin który wybrałaś jest niezbyt trafiony- to obok majowego weekendu najbardziej obłożony frekwencją okres w Bieszczadach.
Swoim zwyczajem namawiam Was na przyjazd jesienią -dla dwojga bliskich sobie osób to dobry czas na bycie razem,bez naporu tłumu.
Zyczę pomyślności.