Ja bym się zabrała do tego zaczynając od zaplanowania trasy na podstawie przewodnika "Bezdroży", mapy i relacji w necie. Jest tego mnóstwo, choćby relacja Docza.
Potem ewentualnie zapytać o radę tu na forum podając swój plan, na pewno ktoś doradzi.
Faktycznie nie należy tego traktować jako "wyprawę", bo wielka wyprawa to nie jest.
Połączenia komunikacyjne są niezłe, sporo informacji dotyczących komunikacji można znaleźć na stronach Klubu Karpackiego:
http://www.klub-karpacki.org/
Koledzy z owego klubu jeżdżą na Ukrainę na weekendy (startując z Warszawy). Ja ich podziwiam, nie mam tyle samozaparcia.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem