
Zamieszczone przez
pioabram
Ktorego spotkałem w alpach na kempingu..Po zwyczajowym pozdrowieniu,i uciesze ze oto spotkałem rodaka,probowałem z nim nawiązac pogawędkę,przyjacielską,ale coż...niestety..rodak ów był tak naładowany powietrzem,ze tylko cos odburknął,i odszedł.Nadmieniam ze na czerwonym polarze miał plakietkę.."Przewodnik Beskidzki".....Słyszałem ze istnieje cała kategoria ludzi chodzących po gorach..tzw."Plakietowcow"...zdaje sie ze jednego z nich spotakałem