Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: Krywka

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Krywka

    Kilka dni temu odwiedziłam Krywkę. Samochód pozostawiłam na płytach (dojechałam jak najdalej się dało) a potem na butach; pozostałości bramy do dawnego PGR-u potem ścieżką w kierunku zabudowań na mapie. Szukałam cmentarza i miejsca po cerkwi, ale niestety wszystko kompletnie zarośnięte, żadnych oznaczeń... Długo błąkaliśmy się wokół opuszczonych obór i strumyków, gdzie według mapy miały być jakieś pozostałości wsi. Widoki cudowne, cisza i kompletna pustka. Kiedy wracaliśmy nadjechał patrol straży granicznej i mili panowie poinformowali nas, że naruszyliśmy nie tylko obszar nadgraniczny, ale też włości prywatne pani J. To ona jest właścicielką całej Krywki i bardzo nie lubi, jeśli ktoś wkracza na jej tereny - nawet SG.
    Nie mogę zrozumieć jak to jest, że ktoś kupuje kawałek Bieszczadów (spory) i nikt nie ma tam wstępu. Coś chyba jest nie tak, skoro na tym terenie są zabytki naszej wspólnej historii, naszej kultury. Coś jest nie tak, skoro na przykład jakiś potomek dawnych mieszkańców nie może zapalić świeczki na grobie przodków...
    Pojechałam też boczną drogą tuż przed Czarną Górną - tam gdzie obecnie jest hodowla daniela. Piękne miejsce, dzika przyroda, jakieś pozostałości PGR-u, potem ogrodzony teren z danielami, a po przeciwnej stronie dwie wypasione wille. Dalej wszystkie łąki, lasy ogrodzone i opatrzone tabliczką "teren prywatny"...
    Przecież Bieszczady to nie tylko Solina, Wetlina, Połoniny i Tarnica. Po wielu latach odwiedzania tej piękne krainy chciałoby się trochę zwiedzić mniej znane miejsca; pobyć po prostu pobyć w w jakiejś magicznej ciszy bieszczadzkiej...

  2. #2
    Administrator Awatar leszczu
    Na forum od
    10.2004
    Rodem z
    Lesko, Poland
    Postów
    282

    Domyślnie Odp: Krywka

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Kilka dni temu odwiedziłam Krywkę. Samochód pozostawiłam na płytach (dojechałam jak najdalej się dało) a potem na butach; pozostałości bramy do dawnego PGR-u potem ścieżką w kierunku zabudowań na mapie. Szukałam cmentarza i miejsca po cerkwi, ale niestety wszystko kompletnie zarośnięte, żadnych oznaczeń... Długo błąkaliśmy się wokół opuszczonych obór i strumyków, gdzie według mapy miały być jakieś pozostałości wsi. Widoki cudowne, cisza i kompletna pustka. Kiedy wracaliśmy nadjechał patrol straży granicznej i mili panowie poinformowali nas, że naruszyliśmy nie tylko obszar nadgraniczny, ale też włości prywatne pani J. To ona jest właścicielką całej Krywki i bardzo nie lubi, jeśli ktoś wkracza na jej tereny - nawet SG.
    Nie mogę zrozumieć jak to jest, że ktoś kupuje kawałek Bieszczadów (spory) i nikt nie ma tam wstępu. Coś chyba jest nie tak, skoro na tym terenie są zabytki naszej wspólnej historii, naszej kultury. Coś jest nie tak, skoro na przykład jakiś potomek dawnych mieszkańców nie może zapalić świeczki na grobie przodków...
    Pojechałam też boczną drogą tuż przed Czarną Górną - tam gdzie obecnie jest hodowla daniela. Piękne miejsce, dzika przyroda, jakieś pozostałości PGR-u, potem ogrodzony teren z danielami, a po przeciwnej stronie dwie wypasione wille. Dalej wszystkie łąki, lasy ogrodzone i opatrzone tabliczką "teren prywatny"...
    Przecież Bieszczady to nie tylko Solina, Wetlina, Połoniny i Tarnica. Po wielu latach odwiedzania tej piękne krainy chciałoby się trochę zwiedzić mniej znane miejsca; pobyć po prostu pobyć w w jakiejś magicznej ciszy bieszczadzkiej...
    Czy przechodziliście poza ogrodzony teren w kierunku granicy ? (Jeżeli tak to mogliście przekroczyć granicę).

    Z tego co się orientuje to oni dzierżawią ten cały teren, ale nigdy nie było problemu że się tam chodzi :))
    Made in BIESZCZADY obecnie Lesko sercem Lutowiska

  3. #3

    Domyślnie Odp: Krywka

    Cytat Zamieszczone przez leszczu Zobacz posta
    Czy przechodziliście poza ogrodzony teren w kierunku granicy ? (Jeżeli tak to mogliście przekroczyć granicę).

    Z tego co się orientuje to oni dzierżawią ten cały teren, ale nigdy nie było problemu że się tam chodzi :))
    Już za stodoły nie poszliśmy. Okropne chaszczowisko... O tym, że nie należy naruszać własności prywatnej dowiedzieliśmy się dopiero od strażników SG.
    A płoty, które grodzą ów teren są w stanie opłakanym.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Krywka
    Przez buba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 08-05-2006, 13:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •