Witam a tu aktualne zdjecie Piekielka z Dwernika
Wygląda smutno .
Wojtek legionowo
Hej:)
Wojtku - za tydzień z haczykiem wracam do Wawki i będę chciał zgonić jak najwięcej ludzi do wspólnego stołu. No nie wiem, czy Rodzicielka zgodzi się pichcić dla bandy ale piwko można nawet w knajpce utulić:)
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Ja Gośka i nasza Pirannia piszemy się do tego stołu
bo tak dawno się nie widzieliśmy więc należałoby się jakegoś browca wypić,
Wojtek legionowo
potwierdzam że piekiełko będzie istnieć - tylko jeszcze w nieznanym terminie, miało być gotowe już daaawno temu ale plany nie wyszły... właściciel ten sam, przechowuje u mojego znajomego z Dwernika stare piekiełkowe meble w jego stodole więc klimat może też się aż tak bardzo nie zmieni - w każdym razie stare stoły i stołki "z duszą" najprawdopodobniej będą na miejscu.
obecny plan zagospodarowania dwernika dopuszcza tylko domy parterowe z poddaszem użytkowym więc o żadnych dwupiętrowych pensjonatach nie ma na szczęście mowy.
mam nadzieję że kiedy będę tam znów już będzie otwarte ale chyba coś się stało z legendarnym Szwoleżerem - nie pamiętam dokładnie czemu ale już go nie było ostatnio nawet jak było piekło otwarte - ktoś ma może jakieś wiadomości na temat losów tego znakomitego trunku?
co do nazwy - tak osobieście podejrzewam że pozostanie ta sama właściciele wydawali się do niej przywiązani, jak wieść gminna niesie planowali nawet kiedyś zrobienie anty-festiwalu Bieszczadzkie Diabły czy coś takiego ale pomysł ten na razie nie został wcielony w życie![]()
O, na diabły,to ja bym przyjechała. :) Nie to, co na Anioły :D
Niestety w Piekiełku nic się nie dzieje. Pod koniec lipca kilkakrotnie "nawiedzałam" to miejsce. Jest zamknięte na głucho. W zeszłym roku jakiś człowiek stawiał kominy - obecnie nie ma po nich śladu.
Przykre...
Po 12h w pociagu dojechalem do domu, niestety. Wczoraj przechodzilem obok Piekiełka i grzyb. Jakieś cegły nawiezione ale jak zamkniete tak zamkniete. TO juz sie nie odrodzi.
Też byłem, wstawię zdjęcia jak się ogarnę
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)