Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
Dziękuję za informację o Wetlinie. Od lat omijam to miejsce wielkim łukiem. Pełno ludzi, straszne ceny itd...
Ale może nie to jest przykre aż tak bardzo. Moja koleżanka z roku, stara bieszczadniczka (wydała zresztą piękny album o Bieszczadach), miała w Wetlinie przyjaciół.
Oni teraz zwykły pensjonat zamienili na ekskluzywny hotel i już nie chcą jej widzieć. Znikają stare przyjaźnie, znikają duchy zmarłch.
Ale to może już tak musi być.
Dla mnie bieszczady oprocz ,dzikiej przyrody ,"polskiej canady",były zawsze oaza wolniosci,a za nieboszczki komunyto juz wogole.Tu własnie poznałem wielu niezłomnych,wspaniałych ludzi,tu przyjezdzalismy z kumplami, zeby swobodnie poodychac,gdy wokoł była tylko szarosc,komuna i beznadziea,tu sie oddychało wolnoscia ,swoboda,a dzis wkracza tu komercja,coz,miejscowi maja widac jakies wypaczone pojecie o wrtosciowaniu spraw i ludzi,ale zeby odwracac sie os starych zazyłych znajomych,to jaks chanba!!!!