Widziałam "Piekiełko" tydzień temu. Popada w coraz większą ruinę.
Jakieś trzy, cztery lata temu coś tam się zaczęło dziać - jakiś człowiek stawiał nowe kominy i pokazywał plany odbudowy baru. Teraz nie zostało nawet śladu po owych kominach, główny napis nad wejściem do połowy nieczytelny... Bardzo smutny widok.
Po drugiej stronie szosy powstają nowe domy (letniskowe?).
A może zróbmy jakąś akcję na Forum i wykupmy "Piekiełko". Jest nas wielu Forumowiczów i jeśli każdy da parę złotych, to może uda się ocalić to miejsce od zapomnienia.