A może zróbmy jakąś akcję na Forum i wykupmy "Piekiełko". Jest nas wielu Forumowiczów i jeśli każdy da parę złotych, to może uda się ocalić to miejsce od zapomnienia.
Jak znam forumowiczów, zbiórka środków i wykupienie obiektu byłoby - pod względem technicznym - wykonalne, a nawet całkiem łatwe.