"Zarosło to wszystko strasznie... niestety nic się nie dzieje w Piekiełku... szkoda... Piekiełko nadal trwa w swoim stanie..."
Nic tylko samemu odkupić lub zrobić spółkę i odkupić a później... prowadzić sprzedaż mydła i powidła także sprzedawać pierogi po bieszczadzku i ruskie a do popitki piwo i wino Apetit, Arizona, Belzebub, Bosmańskie, Bolibrzuch, Byk, Cawalier, Chaetaux de Yabollub albo jeszcze jakieś lepsze dla kiperów a na zapleczu polewać nalewki dostarczane wcześniej przez umyślnego od Forumowiczów. I będzie git, tylko wtedy zostaje żyć spoko a w wolnym czasie jeszcze zakapiorzyć. Historia zwróci miejsce kultowe a Forumowicze ruszą na piwo i pierogi a może też na winko... aaaaa i będą przed barem z właścicielem lub właścicielami robić sobie zdjęcia na pamiątkę. No i bajka.
Będzie koniec nostalgii? No i wątek bardziej ożyje :P
:) :)


Odpowiedz z cytatem