To stawia pod znakiem zapytania nasze sobotnie dyżury tamże.

Czy zamknięcie owej uroczej, niepowtarzalnej knajpki (bieszczadzki klimat, i to taki sprzed lat !) jest definitywne czy tylko przejściowe ?
Osobiście będę mógł wyjaśnić to dopiero we wrześniu.

Teraz zatem proszę o to tych, którzy przebywają w pobliżu Dwernika i może już posiedli jakąś informację w tej sprawie.