Chyba otworzę w Bieszczadach najpaskudniejszą knajpę, jaką widziały te góry, jeśli w 'Piekiełku' zapachnie nowością-świeżością:D Będzie w tej knajpie jak wtedy, gdy wesoły zespół z czatu stawił się w nieprzebranych ilościach u wrót 'Piekiełka' na pamiętne pierogi bez pierogów:D
A droga do tej knajpy będzie wyboista, bagnista, kamienista i w ogóle mało kto i rzadko kiedy dotrze tam autem. Nawet już nazwę wydumałem.
Derty zrób to tylko pomyśl tez o jakimś polu namiotowym bo ja mimo wszystkich chorób które mnie ostatnio dopadły nie wyobrazam sobie spania w jakichś hotelach w dalszym ciągu wolę namiot strumyk do umycia itd
No i najważniejsze zawsze bedzie bliżej do Twych nalewek
.


Odpowiedz z cytatem