jakos bylismy w piekielku w maju 2006 i byly pierogi, bardzo dobre, domowe, do wyboru ruskie i z miesem, ze skwarkami. Obsluga mila, babka z nami gawedzila o bieszczadach i wogole o zyciu... nie widac bylo zadnych oznak podupadania ani spelunowania (chyba ze tubylec siedzacy nad piwkiem swiadczy o spelunowatosci...)