Ludzie, pomyście o zamykaniu takich miejsc, jak onormalnym przemijaniu... umierają Wasi przyjaciele, ale rodzą się przyjaciele innych ludzi. Możecie załozyć, że gorsi przyjaciele, ale niestety nie będziecie mieli racji.

Nie ma piekiełka, jest blaszak z Kubą i Dorotką. Kiedyś zamkną blaszak i powstanie coś, gdzie będą przychodzić nowi wędrowcy. Tak jest skonstruowany świat.

[A jak ktoś przy blaszaku spotka Lesia, to niech pozdrowi od Alicji, coz Patrykiem była]