Pokaż wyniki od 1 do 10 z 111

Wątek: Bar Piekiełko w Dwerniku

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bar Piekiełko w Dwerniku

    E tam zwykła buda. Nic więcej. Kiedyś zgarnęłam tam Kumpli jeszcze z Kulubu Przewodników. Nie poczuli klimatów. Pierogi jedli lepsze w Sanoku. Imprezowało nam się lepiej pod tą budą koło mostu na Sanie.

  2. #2
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Bar Piekiełko w Dwerniku

    Obiecane zdjęcia z 06.08.2008

    pozdrawiam
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Bar Piekiełko w Dwerniku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    (...)Nie poczuli klimatów. (...)
    Oj, Lucyno, nie poczuli.

    Pierwszy raz w życiu zawitałem do "Piekiełka" bodajże we wrześniu 1999 r. Wędrowałem trasą Sękowiec - Dwernik Kamień - Nasiczne - Dwernik - Chmiel - Sękowiec (ostatni odcinek nie szosą, lecz stokówką).
    Było chłodno, mokro i zdążyłem już porządnie zgłodnieć.
    Zjadłem fasolkę po bretońsku i pierogi ruskie. Piopiłem to chyba 3-ma (co najmniej) piwami. Boże, jak mi to wtedy smakowało !
    Pomimo dymu papierosowego i nieklasycznej łaciny, królujących w izbie.

    I komu to przeszkadzało ?!
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bar Piekiełko w Dwerniku

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Oj, Lucyno, nie poczuli.

    Pierwszy raz w życiu zawitałem do "Piekiełka" bodajże we wrześniu 1999 r. Wędrowałem trasą Sękowiec - Dwernik Kamień - Nasiczne - Dwernik - Chmiel - Sękowiec (ostatni odcinek nie szosą, lecz stokówką).
    Było chłodno, mokro i zdążyłem już porządnie zgłodnieć.
    Zjadłem fasolkę po bretońsku i pierogi ruskie. Piopiłem to chyba 3-ma (co najmniej) piwami. Boże, jak mi to wtedy smakowało !
    Pomimo dymu papierosowego i nieklasycznej łaciny, królujących w izbie.

    Hmm, gdybym głodna,zmęczona, mokra i zmarznięta znalazła takie ciepłe schronienie to byłąbym pewna, że jestem u Pana Boga za piecem.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bar Ryś W Lutowiskach (opinie)
    Przez Rysiek w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 24-05-2014, 13:02
  2. Bar w Beskidzie czyli oberżyświat ;)
    Przez Browar w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 26
    Ostatni post / autor: 27-05-2010, 14:52
  3. Duszatyn, sklep, bar...
    Przez sabol w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 10-10-2008, 20:49
  4. Bar Smak
    Przez długi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 08-11-2005, 19:22
  5. Bar Smak
    Przez długi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 20-06-2005, 09:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •