Pokaż wyniki od 1 do 10 z 61

Wątek: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Hej:)

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...]
    1. - porusza modną obecnie "wielokulturowość",
    2. - informacje na tablicach oprócz ogólników zawierają wiele ciekawych anegdot,
    3. - dodatkowo są umieszczone archiwalne zdjęcia,
    4. - pokazały lokalnym mieszkańcom że teren Lutowisk jest terenem interesującym,
    1. Co ma 'wielokulturowość' z ekologią wspólnego?:O Ekologia w tym kontekście staje się tak czczym hasełkiem, że aż żal bierze...A przy okazji - a co jeśli moda zniknie?
    2. Widział Ty rzesze studiujących takie tablice? Bo ja nigdy. Im więcej tekstu na tablicy, tym szybciej ludzie od niej odchodzą;>
    3. Czemu to niby ma służyć? Poprawie funkcjonowania quasi-naturalnych ekosystemów? Różnorodność biologiczna pewnie wzrośnie, bo na gnijących tablicach pojawią się cenne grzyby:P
    4. Ciekawe. To do nich skierowano tę inicjatywę? A może pani nauczycielka zawala robotę od lat i nie uczy o 'ziemi ojczystej' jak należy? I jeszcze - co miejscowemu goniącemu za spyrką do gruli da ta niezwykle interesująca wiedza o tym, że tu mieszkali Żydzi i np Rusini?

    Ogólnie: co roku różne tam gminy, nadleśnictwa i inne urzędy i organizacje marnotrawią publiczne pieniądze na gnioty i głupoty. Za napisanie kilku tekstów na ciąg tablic autor zakupuje auto lub coś do chałupy z samograjów lub TV. To zysk. Za zrobienie kilku tablic jakaś firma zgarnia pokaźną kasę. Troch kasy na folderek, w którym zwykle roi się od komunałów nudzących czytających go ludzi już drugim lub trzecim zdaniem. Ja tylko się dziwię np instytucjom UE czy naszym ministerstwom, które tak pozwalają marnotrawić grosiwo. Konia z rzędem temu, kto wykaże wzrost wskaźników 'rozwoju' (i do tego eko:P) gospodarczego po wkopaniu w glebę wokół Lutowisk tablic skazanych na zgnicie lub/i zamalowanie przez wandali. A może by tak tę kasę wsadzić do szparkasy, aby lokalni 'agroturystycy' mogli wziąć tani kredyt na modernizację swych gospodarstw? Nieeee...to niemożliwe...Lepiej wziąć za tablice...
    I przypominam - ekologia to nie jest nauka o kirkutach. Polecam Oduma panowie twórcy ekomuzeów 'trzy kultury':)

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Zajrzałeś na stronę ekomuzeum? bo na pewno tam nie byłeś... A jeśli byłeś czy nie zwróciłeś uwagi na przystanki typu: arboretum szkolne, przystanek płazy, ptaki, rośliny i wiele wiele innych...?
    to ignorancja czy tylko miałeś ochotę się wyżyć?

    Zaiste kultura jest źródłem cierpień...

    Lucyna dzienki za info.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    Zajrzałeś na stronę ekomuzeum? bo na pewno tam nie byłeś... A jeśli byłeś czy nie zwróciłeś uwagi na przystanki typu: arboretum szkolne, przystanek płazy, ptaki, rośliny i wiele wiele innych...?
    to ignorancja czy tylko miałeś ochotę się wyżyć?

    Zaiste kultura jest źródłem cierpień...
    Na stronie byłem, czytasz Ty posty uważnie? I nadal twierdzę, że guzik ma to wszystko wspólnego z ekologią, a ekologia z historią, etnografią itp. Zestawienie spraw zupełnie nic ze sobą nie mających wspólnego. Wykorzystywanie MODNYCH hasełek po nic, aby tylko upstrzyć i zasłonić krajobraz tablicami nikomu nie potrzebnymi. W tym względzie nie przekona mnie argumentacja w Twoim stylu. Dlatego, że daleko jej do argumentacji w ogóle.
    Ja się nie wyżywam choć przyznaję, zawsze mi gula skacze, gdy widzę takie pomieszanie, groch z kapustą, bezsensowność. Co ciekawsze - w krainach bardziej cywilizowanych takich cudotworów nie widywałem za często. Tam się lepiej wykorzystuje kasę. Choćby na odchwaszczenie kirkutów.

    Te wszystkie przystanki na ścieżce to edukacja. Piękne to. Lecz niefunkcjonalne i nieefektywne. I dobrze o tym wiesz. Co komu po tabliczce z żabą w lesie, jeśli tam już nie ma tej żaby żywej, gdyż uciekła przed ludźmi? Co komu po malunku storczyka, jeśli storczyk na pamiątkę zerwał zakochany w przyrodzie chłopczyk? Tak to wygląda i tyle. Co komu po tym wszystkim, gdy 99% dzieciaków, średniaków i starzyków ma w poważaniu te informacje- przychodzą w to miejsce, bo kazali, bo może coś fajnego jest, a później idą i ględzą o sprawach doczesnych za nic mając gadaninę przewodników. Żeby nauczyć ludzi ekologicznej świadomości, to trzeba więcej jej w szkole poświęcić uwagi.
    Co ma wspólnego z ekologiczną świadomością wiedza o ludziach drzewiej tu mieszkających? Nic. Znów szermowanie pustym hasełkiem. Na 'eko' już mało kto się złapie, bo to całkiem wyprane z sensu pojęcie.

    Taki jest mój pogląd i mam zamiar go głosić dopóki ktoś mnie przekona ARGUMENTAMI, że nie mam racji:)

    Zaiste, kultura (dyskusji też) jest źródłem cierpień...
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    No dobra... specjalnie dla ciebie Derty wykład o tym co ma wspólnego ekologia z kulturą. Zacznijmy od tego że Ekologia (gr. o*kos + lógos = dom + nauka) to nauka o strukturze i funkcjonowaniu przyrody, zajmująca się badaniem oddziaływań pomiędzy organizmami, a ich środowiskiem. (zerżnięte z wikipedii)...
    W definicji tej nie podają że słowo to jak i jego sens zostało stworzone przez ludzi (a powinni zacząć używać tego stwierdzenia przy wszystkich definicjach bo jakiś amerykański prawnik się jeszcze przypieprzy że tego nie ma) dla ludzi... nie przez zwierzątka i nie przez roślinki i nie dla zwierzątek ani roślinek tylko dla człowieka przede wszystkim po to aby nie kalał własnego gniazda... Być może to przypadek ale w nazwie tej nauki jest również „dom”... Jak to możliwe żeby ptaki, ssaki i inne istoty mieszkały w domu... Przecież „dom” to urządzenie, w którym mieszkają ludzie...? Bez sensu... co przyroda ma wspólnego z człowiekiem...(na czym polega odwieczny spór natura – kultura?)...? Skąd się wzięło słowo: przyroda, ryba, róża (czyżby człowiek to wymyślił?)...? Przecież nie z kosmosu (Co to jest holizm, ekologia głęboka?)...? I kto w ogóle miał rację Darwin czy Maciej Giertych (hmmm...?)...?

    „Więcej światła” powiedział Goethe i umarł.

    Podstawowa rzecz: ekologia to jest „nauka”... Kiedyś taki pan Kartezjusz sobie wymyślił że nauka to jest takie drzewo (system wiedzy pewnej)... Wszyscy się tego trzymali i te drzewo zaczęło się rozrastać w XIX i na początku XX w. chyba najbujniej kwitło. W XIX w jedną z gałązek tego drzewa była właśnie ekologia, na tym drzewie była również gałązka, która nazywała się kulturwissenschaft nauki o kulturze... Nie przypadkowo napisałem po niemiecku bo to Niemcy w wszystkich niemal naukach poszli w tym okresie do przodu (wrócę do tego później)... Wyobraź sobie sytuacje, w której człowiek, który zajmuje się całe życie literaturą średniowiecza być może nigdy nie dowie się że istnieje róża, która nie ma kolców i znajduje się w Bieszczadach, natomiast ekolog być może nigdy się nie dowie że Jaworowi Ludzie to średniowieczna straż graniczna w Polsce... To tylko drobny przykład tego jak specjalizacja w jakiejś dziedzinie doprowadziła do tworzenia się nowej klasy specjalistów - ignorantów (szerzej o tym w „Buncie Mas” J. Gasseta, rozdział XII, ale polecam ci przede wszystkim rozdział VIII)... Niby nic... paru mądrych głupków więcej... Ale co się okazało: tymi mądrymi głupkami było bardzo łatwo sterować... Ograniczone horyzonty do tylko własnych działek zamieniły tą pseudo - inteligencje w posłuszne psy jednej słusznej idei... Dalej chyba nie ma sensu opisywać (poczytaj „Dialektyke oświecenia”)
    Derty nadążasz...? właśnie opisałem ci genezę największego debilizmu, ignorancji i totalnego zadufania, w historii tzw. ludzkości... Być może historia musi się powtarzać... ale ja wolę tą tzw. matkę głupich...
    Próbujesz oddzielić historie Lutowisk od ekologii... Podważasz w ogóle sensowność robienia jakichkolwiek ścieżek dydaktycznych... twoja brocha...
    A ja uważam że jeśli ta ścieżka zainspiruje choć jedną osobę to będzie to wystarczający sukces...
    Twoje argumenty mają bardzo namacalny charakter: zamienić to na dopłaty dla agroturystyk, nowe auto w gminie itp... pewnych rzeczy nie da się kupić Derty...

    Teraz twoje główne pytanie co ma wspólnego ekologia z ruinami dawnych kultur w Lutowiskach?
    Przepraszam że niegrzecznie odpowiem pytaniem na pytanie: A zadałeś sobie kiedyś główne pytanie skąd ten fenomen Bieszczadów? Główkowałem kiedyś nad tym i dalej główkuje, ale wydaje mi się że głównym powodem jest ta wygrana natury nad kulturą w Bieszczadach... Tak naprawdę góry te zaczęły być atrakcyjne dopiero po II wojnie światowej... gdy natura wgryzała się ostrym pazurem w zrujnowaną ziemiankę, czy studnie, gdy pomyślało się że w tej dolinie jeszcze kilkadziesiąt lat temu żyło kilkaset osób... że teraz będzie tylko cisza. Jednym z głównych powodów założenia BdPN była tzw wtórna sukcesja... czy była by ona możliwa gdyby nie wcześniejsza działalność człowieka (kultura)...?

    A ty skąd ty te swoje argumenty wyciągasz...? z czapy...? :)

  5. #5
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...]
    W definicji tej nie podają że słowo to jak i jego sens zostało stworzone przez ludzi [...] dla ludzi... [...] przede wszystkim po to aby nie kalał własnego gniazda...
    Czy znasz definicje i w ogóle nauki, których nie stworzyli ludzie? To żaden argument... Co do kalania - mógłbym się zgodzić z taką genezą ekologii. Ale to nie temat na dziś:)

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    Być może to przypadek ale w nazwie tej nauki jest również „dom”... Jak to możliwe żeby ptaki, ssaki i inne istoty mieszkały w domu... Przecież „dom” to urządzenie, w którym mieszkają ludzie...? Bez sensu... co przyroda ma wspólnego z człowiekiem...(na czym polega odwieczny spór natura – kultura?)[...]
    Otóż to - ziemia z jej ekosystemami, biocenozami pełnymi żywiny i zielska jest naszym domem. Tu się zgadzam.

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    „Więcej światła” powiedział Goethe i umarł.
    Tak to bywa...jednak mimo tej przerażającej historii ja też wolę światło:)

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...] Kiedyś taki pan Kartezjusz sobie wymyślił że nauka to jest takie drzewo [...] drzewo zaczęło się rozrastać [...] jedną z gałązek[...]była właśnie ekologia, na tym drzewie była również gałązka [...] kulturwissenschaft nauki o kulturze...
    I bardzo dobrze. Taki był sens kartezjańskiego podziału nauk i nie było to całkiem bezsensowne. Jednak warto popatrzeć, w którym miejscu te gałązki miały wspólne połączenie. I czy oceniając owoce na drzewie patrzymy na rozwidlenia konarów?

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...] Ograniczone horyzonty do tylko własnych działek zamieniły tą pseudo - inteligencje w posłuszne psy jednej słusznej idei...
    Czy ja wiem. Kto myślał, ten aż taki wierny nie był:) Chciałem zauważyć, że specjalizacja w naukach współczesnych po prostu jest konieczna. Bez niej naukowiec jako taki przestaje istnieć. Na scalające prawa i holistyczne wizje będzie miał czas, gdy osiwieje i zostanie profkiem z pokaźnym kontem. Wcześniej zapieprza w swojej dziedzinie nie mając czasu na cokolwiek innego i tylko z tego powodu mam go nazywać głupkiem?

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    Derty nadążasz...?
    Ni cholery...zupełnie się splątałeś;D

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...]
    A ja uważam że jeśli ta ścieżka zainspiruje choć jedną osobę to będzie to wystarczający sukces...[...]
    Tu się zgadzam. To może być jedyny argument za tym, aby zaklejać Naturę tablicami.
    Może jednak jest tak, że kto zechce, ten dostrzeże ją, naszą mateczkę Naturę, bo potrafi, bo TAKI SIĘ URODZIŁ? Chwyci zatem za księgi, wczyta się w traktaty i zacznie pojmować co nieco? Tylko po co ustawiać te tablice? Czy aby na pewno wzrośnie liczba tych wrażliwych? A może wrażliwość na te tam żabki i storczyki rodzi się gdzie indziej? Nie przed tablicą? Gdy moje pokolenie płodziło wrażliwców przyrodników, nie walały się po lasach tablice z tabelami i fotografiami tego, co wokół po prostu było.

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    Twoje argumenty mają bardzo namacalny charakter: [...] pewnych rzeczy nie da się kupić Derty...
    Tu powstaje zarzewie nowego sporu. Co się da kupić, a co nie... Nie rozwijam tego jednak choć smaczny to kąsek dla wyobraźni:)
    Prawda to - wolałbym, aby np skredytować przydomową oczyszczalnię ścieków, aby Lucyna mogła rzec swym klientom 'Oto psze państwa certyfikowane gospodarstwo. Zapraszam do gestora na produkt lokalny - nalewkę na jagodach'. Ulotne, ezoteryczne związki ekologii z kulturą zmaterializowały by się w szklanicach, w uśmiechach rozbawionych ludzi i szczęśliwych oczach prosperującego gestora:) Tak widziałem u Mniemców:)

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    [...]
    Przepraszam że niegrzecznie odpowiem pytaniem na pytanie: A zadałeś sobie kiedyś główne pytanie skąd ten fenomen Bieszczadów? Główkowałem kiedyś nad tym i dalej główkuje, ale wydaje mi się że głównym powodem jest ta wygrana natury nad kulturą w Bieszczadach... Tak naprawdę góry te zaczęły być atrakcyjne dopiero po II wojnie światowej... gdy natura wgryzała się ostrym pazurem w zrujnowaną ziemiankę, czy studnie, gdy pomyślało się że w tej dolinie jeszcze kilkadziesiąt lat temu żyło kilkaset osób... że teraz będzie tylko cisza. Jednym z głównych powodów założenia BdPN była tzw wtórna sukcesja... czy była by ona możliwa gdyby nie wcześniejsza działalność człowieka (kultura)...?
    Odpowiem tak: to nie fenomen. Tzn nie coś wyjątkowego, coś, czego nie można by się spodziewać po Przyrodzie. Dla mnie wniosek jest jeden: Natura ma tak potężną moc ustanawiania życia w najpodlejszych nawet warunkach, że deformacje wywołane przez ludzi w Bieszczadach nie mogłyby w żaden sposób jej powstrzymać. Bez względu na to czy byli tam Żydzi, Polacy, czy Rusini. Bez względu na to, czy wyżynali oni drewno, czy robił to np Germaniec. Czy woły po lasach i polach pasali Lechici, czy cesarsko-królewscy. Czy wysadzali tam krzoki rodzimi czerwoni, czy ostrzeliwali się armatami Ruscy i Mniemce. ONA tam dostawała rany, które zawsze zabliźniała i wracała. Jak jaka zaraza:) Co oczywiście skutkuje choćby powstaniem BdPN-u. Ale w żaden sposób nie dowodzi konieczności tworzenia ścieżek i dziwotworów zwanych ekomuzeami. To o czym Ty piszesz, to nie ta płaszczyzna poznania, którą można zaserwować za pomocą kilku tablic. W dodatku są tacy (np ja), którzy w skrytości ducha niemal zawyją, że zaginęły kultury, że wygnano ludzi, że nie ma tych, co używali synagog i cerkwi i kościołów. I że zamiast na odnowę kirkutu dali teraz na jakieś tablice.
    Wciąż niszczeją resztki dawnych budowli. Choćby cerkiew w Bystrem. Nadal zawaleniem grozi cerkiew w Baligrodzie. Nikt nie walczy o przywrócenie choćby w jednej, pokazowej wsi, architektury tego regionu. Gdyby temu służyły jakoś te tablice - zaqraz bym je poparł:)

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Michał
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Opole
    Postów
    1,018

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Witajcie obrońcy

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Odpowiem tak: to nie fenomen. Tzn nie coś wyjątkowego, coś, czego nie można by się spodziewać po Przyrodzie. Dla mnie wniosek jest jeden: Natura ma tak potężną moc ustanawiania życia w najpodlejszych nawet warunkach, że deformacje wywołane przez ludzi w Bieszczadach nie mogłyby w żaden sposób jej powstrzymać. Bez względu na to czy byli tam Żydzi, Polacy, czy Rusini. Bez względu na to, czy wyżynali oni drewno, czy robił to np Germaniec. Czy woły po lasach i polach pasali Lechici, czy cesarsko-królewscy. Czy wysadzali tam krzoki rodzimi czerwoni, czy ostrzeliwali się armatami Ruscy i Mniemce. ONA tam dostawała rany, które zawsze zabliźniała i wracała. Jak jaka zaraza:) Co oczywiście skutkuje choćby powstaniem BdPN-u. Ale w żaden sposób nie dowodzi konieczności tworzenia ścieżek i dziwotworów zwanych ekomuzeami. To o czym Ty piszesz, to nie ta płaszczyzna poznania, którą można zaserwować za pomocą kilku tablic. W dodatku są tacy (np ja), którzy w skrytości ducha niemal zawyją, że zaginęły kultury, że wygnano ludzi, że nie ma tych, co używali synagog i cerkwi i kościołów. I że zamiast na odnowę kirkutu dali teraz na jakieś tablice.
    Wciąż niszczeją resztki dawnych budowli. Choćby cerkiew w Bystrem. Nadal zawaleniem grozi cerkiew w Baligrodzie. Nikt nie walczy o przywrócenie choćby w jednej, pokazowej wsi, architektury tego regionu. Gdyby temu służyły jakoś te tablice - zaqraz bym je poparł:)

    Pozdrawiam,
    Derty
    No cuś sie popierdoliło!!!
    Ludziska traktują Przyrodę jak istotę rozumną!!!
    Potężną moc Kolego to mają właśnie "ludzie" (ki ch... wie jak ich nazwać) - zgnoją, zasrają, wypalą, wysadzą w kosmos, wydymają nawet jaszczurki i żabki.
    A deformacje wywołane w Bieszczadach przez "ludzi" powstrzymały Ją skutecznie.
    W jakim Ty świecie żyjesz?
    I co te przemyślenia mają do jakiejś gównianej ścieżki?

    Idę się wy.... spowiadać?

    pozdrówka

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    No cóż... Jedno jest pewne: te ścieżki jednak mają jakąś funkcje co najmniej pedagogiczną...
    Znając życie to z pewnością doczekamy jej końca ("przyroda" sobie z wszystkim poradzi). Wtedy Ty sobie pomyślisz "No... miałem racje"... a ja będę miał nadzieje że komuś coś utkwiło w pamięci.. Po prostu różne systemy wartości :)

    Pozdrawiam

  8. #8
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    to ja tez wtrace swoje 3 grosze...
    ostatnio nawet szukalam tych roslinek co sa na obrazkach i...NIE ZNALAZLAM ICH!!!ani w tym miejscu ani wkolo!!!wiec po co te tabliczki?to juz wolalabym jakby ich nie bylo, bo nie wnosza soba NIC do krajobrazu, totalnie nic,a sa powiedzmy sobie wprost-brzydkie.
    Ktos wzial za to kase i sie cieszy, a Wy sie klocicie o cos co jest i tak bez sensu
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  9. #9
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    to ja tez wtrace swoje 3 grosze...
    ostatnio nawet szukalam tych roslinek co sa na obrazkach i...NIE ZNALAZLAM ICH!!!
    Gdybyś powiedziała jakich gatunków szukałaś i kiedy to bym ci odpowiedział czy miałaś szanse je zobaczyć. Niektóre rośliny zielne mają okreslony okres wegetacji... Jesli np na obrazku była przykładowo: Śniezyca wiosenna to w lipcu jej raczej nie uświadczysz Faktem jest że często teksty na tablicach sa zbyt cięzkostrawne dla "Lajkoników" przyrodniczych, przecież o kazdej roslinie zamiast suchej systematyki mozna opowiedzieć jakąś ciekawostkę: która była jadana w okresach głodu, która zastępowała ziemniaki w chłopskim menu, która słuzyła do farbowania tkanin, zastępowała mydło,leczyła, czy odstraszała owady... nad zwykła kupą (wyplówką? :D )wilka mozna dziesięc minut opowiadać A tak szcerze: kto z rozmówców przeszedł naprawde całą ścieżkę? Bo mi się wydaje że chyba nie każdy Mi osobiscie sciezka sie podoba i zaryzykuje nawet stwierdzenie ze w porównaniu z innymi jest jedną z lepszych pod względem wykonania... Zwłaszcz podobaja mi się odnowione wiatki niezasmarowane przez debili któży piszą że "tu byli"...A ze ścieżka zarasta? trza wydeptać
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar naive
    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    Dolina Sanu
    Postów
    544

    Domyślnie Odp: Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?

    Wydawało mi się że dość jasno wyłożyłem o co mi chodziło, przy zakladaniu tematu. Okazuje się że tylko mi sie wydawało. Więc może objaśnię bardziej "łopatologicznie". Jeśli ktoś wybuduje sobie dom , nawet koszmarnie brzydki, to dlatego że jest brzydki nie musi sprzątać obejścia ? Mnie tylko o to chodziło. Jak się coś "wybuduje", to potem jakoś to trzeba utrzymywać, zwłaszcza gdy zrobiło sie to za publiczne pieniądze. A zacząłem od kirkutu w Lutowiskach. Bo władze samorządowe mają ustawowy nawet obowiązek utrzymywania w należytym stanie cmentarzy. Dlatego nie wiem co tu do rzeczy mają wywody o jakichś mało kogo obchodzących definicjach.
    Pozdrawiam
    naive

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 22-08-2011, 18:42
  2. Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
    Przez Henek w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 80
    Ostatni post / autor: 06-05-2009, 18:57
  3. Odpowiedzi: 25
    Ostatni post / autor: 05-01-2009, 00:07
  4. Trzcianiec-co tam rośnie i dlaczego ?
    Przez jaNO w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 11-01-2008, 11:09
  5. dlaczego nie można tam iść??
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 27-08-2003, 21:25

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •