Zdaję sobie sprawę, że nie tak to powinno wyglądać. W numerze gazety bieszczadzkiej, który kupiłem przeczytałem o ludziach, którzy na ochotnika brali w tym roku udział w porządkowaniu podobnego cmentarza, w jakiejś innej miejscowości. Jak dożyję przyszłego roku i dostanę urlop w dobrym terminie, chętnie wziąłbym udział w podobnej akcji. Pod tekstem był mail kontaktowy. Bedę próbował.