Derty, w Hiszpanii, Portugalii, Chile, etc., mordowano nie tylko zwolenników komunizmu, lecz także prawdziwych demokratów nie chcących mieć z Moskwą nic wspólnego.

Podobnie zresztą w Polsce w tzw. międzywojniu. Generałowie Zagórski i Rozwadowski byli jedynie przeciwnikami Piłsudskiego, i tylko z tego powodu zginęli. Za to, że opowiedzieli się zbrojnie po stronie legalnej, konstytucyjnej władzy.

A w zamachu majowym 1926 r. było dużo więcej ofiar śmiertelnych niż podczas stanu wojennego 1981-83.

W Berezie Kartuskiej siedzieli również endecy i przywódcy chłopscy, którym równie daleko było do komunizmu (albo jeszcze dalej) jak tym, którzy ich tam (w trybie administracyjnym, bez wyroku sądu !!!) więzili.

Przepraszam za odejście od głównego tematu. Więcej takich dygresji już nie będzie.