Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
ten element z rozstrzelaniem jencow byl rzeczywiscie niesmaczny, niesympatyczny i wogole mozna go bylo pominac.. ale cos w tym jest ze duzo ludzi lubuje sie w roznych makabrach- wystarczy wlaczyc telewizor.. zreszta sie zastanawiam co cala impreza miala wspolnego z bieszczadami- czy w miejscu gdzie ja organizowali byla kiedys taka bitwa??

z drugiej strony kompletnie nie rozumiem oburzenia ze po cisnej chodzili ludzie w niemieckich mundurach, jak czasem w zamkach sa pokazy i bitwy rycerskie to potem po okolicy tez paraduja krzyzacy, tatarzy i tacy rozni, tez niezbyt lubieni w naszej historii. Ale jesli to tylko zabawa to po co oburzac sie na widok munduru? na mnie tez czesc ludzi krzywo patrzy jak chodze w mojej budionowce, a mnie sie ona po prostu podoba bo ma smieszny ksztalt

Takie zdarzenie nigdy nie miało miejsca, więc to nie była rekonstrukcja tylko idiotyczna zabawa "historyczna". Jest różnica między mundurem SS a strojem krzyżackim, tararskim czy innym z zamieszłej historii. Bo mundur SS / nie mylić z Wermachtem/ to symbol faszyzmu, a takie symbole są w Polsce zakazane. Oczywiście aktor na scenie może taki mundur nosić, ale po spektaklu zostawia go w garderobie. Jakiś miesiąc temu w Przemyślu była rekonstrukcja forsowania Sanu przez Wermacht i walki z Armią Czerwoną. Ale to było oparte na autentycznych wydarzeniach z czerwca 1941 r. i o ile wiem nikt potem nikogo nie rozstrzeliwał / dla nietutejszych: od września 1939 r. do 22 czerwca 1941 r. przemyskie Zasanie należało do GG, natomiast reszta miasta do USRR/.