Może nieuważnie czytałem ale nie znalazłem informacji o tym czy "spacerki" jak to określiłeś bedą odbywać się z ekwipunkiem czy bez? A to zmienia dosyć znacznie szanse na zrealizowanie waszych ambicji... A zawracanie ze szlaku bo ktoś już nie daje rady? często nie ma sensu bo okazuje się że masz bliżej do końca. I tu ważna uwaga. Na szlakach w Biesach nie ma tabliczek z informacją ile jeszcze drogi przed Tobą oprócz punktów końcowych i miejsc skrzyżowań szlaków. Więc może się okazać że wróciliście a za chwilę mielibyście już z górki... tym bardziej że tuż przed szczytami często będziecie mieli dość strome podejścia na które wymęczony już człek spojrzy i ma juz dość...
pozdrawiam
P.S. Generalnie to podzielam zdanie Rzymianki... Zawsze miałem słabośc do włoszek. Zwłaszcza urodziwych...
