Po naszym owocnym pobycie na tegorocznym KIMBie
i po zaszyciu się w Bieszczadzkich chaszczach by dojść do siebie samopoczucie ratowało piwko Ukrainskie przywiezione przez Irasa który zapobiegliwie miał tego trunku chyba z parę zgrzewek oj jakże ono smakowało