dokladnie napisze w niedziele wieczorem jak co z trasa ale wiem ze rowerm nie mozna jechac
dokladnie napisze w niedziele wieczorem jak co z trasa ale wiem ze rowerm nie mozna jechac
No tak - to wiem, że do końca się nie dojedzie. Planowałem także się w tą niedzielę wybrać - chyba że nie znajde nikogo do towarzystwa, to pewnie nici z wyprawy.
Oj raczej nie, ale radzili sobie z tym i rowery byly przypiete do drzewa lub do drewnianego plotu w dawnym schronisku "schron"
super bylo, tylko pogaoda mogla byc lepsza wszystko bylo we mgle
ale jako trasa jest OK polecam,
Ja chyba jednak zrezygnuje z rowerów, na rzecz 2 dniowego wypadu
Pewnie gdzieś w tym tygodniu, jak się wyjaśni sytuacja z namiotem.
Pierwszy dzień planuje Tarnicę i Halicz, drugi to właśnie wyprawa do źródła Sanu - mam nadzieję że się uda, bo póki co wszystko zmierza ku dobremu. Jak wrócę - zdam relację :)
Zdaj relacje, zdaj. :)
Czekam.
TOmek
"Pędząc tak ciągle do przodu pamiętajmy: Ziemia jest okrągła"
No jest też inne rozwiązanie. Mianowicie, nagłośnić parę powrotów turystów przez Lwów. Rozmawiałem z Leśniczym z Negrylowa, konsultowałem trasę w jego okolicach, mówił że ponoć w tym roku były dwie ekipy co ulegli osobistym wdziękom Ukraińców w mundurach :) ... no i poszli z nimi na strażnicę - ichniejszą
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)