świetne zdjęcia :)
1.UFO pod Popadią musiało względnie niedawno wylądować, gdyż 3 lata temu lądowiska tam nie było :)
2. gdzie jest położony skansen z którego pochodzą zdjęcia ?
świetne zdjęcia :)
1.UFO pod Popadią musiało względnie niedawno wylądować, gdyż 3 lata temu lądowiska tam nie było :)
2. gdzie jest położony skansen z którego pochodzą zdjęcia ?
pozdrówka :-)
Hej:)
Czy to podejście na Sywuli prowadzi przez dziewiczy gorgan, czy jakoś tam są te kamory poskładane w jakąś ścieżynkę?:D Stromość chyba sięga 50 stopni?:O
Ponure wyzwanie...
D.
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Nie jest tak źle jak to wygląda na zdjęciu.
Na Sywulę specjalnie poszliśmy nie szlakiem aby nie podchodzić i nie schodzić tą samą drogą.
Najpierw poszliśmy pięknym trawersem Sywuli (droga wybudowana w czasie I wojny światowej) potem około 150 m deniwelacji po gorganie na grzbiet (trzeba dobrze wiedzieć gdzie skręcić, aby się nie władować w kosówę).
Było stromo, trzeba było się gdzieniegdzie przytrzymać rękami, ale nie az 50 %. Moim skromnym zdaniem znacznie łagodniej niż w wielu miejscach w Tatrach, a przecież tam się też chodzi.
Wracaliśmy grzbietem świeżo wyznakowanym szlakiem czerwonym. Dodatkowym utrudnieniem był tego dnia bardzo silny wiatr.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)