A czy ja kogoś obwiniam ? Za żelazną bramą znaczy na księżej górce, bo takie były uwarunkowania. I tyle. Tu trzeba scenarzysty, a niekoniecznie reżysera.
Wad można się doszukać, począwszy od Piasta Koło-dzieja, Rewolucji Francuskiej, Wojny Domowej w USA itd. Żaden naród nie jest bez wad,
a my Polacy lubimy szczególnie utyskiwać i wytykać sobie własne słabości,
a wywyższać innych. A jak było nad Sekwaną, gdy król srywał tam, gdzie akurat jemu się zachciało. W owych czasach w Rosji ( tak wyśmiewanej )
znano łaźnie, a kąpiel cara i świty w Sekwanie uznano za brak kultury.
Pozdrawiam, czując się nadal Polakiem.