Tylko nie zapominaj kto jest wlaścicielem tego ośrodka, "obłożenie" to w znacznym stopniu konferencje i szkolenia tej firmy i jej spółek zależnych.
Ależ tak jest wszędzie. Hotele w Sopocie, Gdyni czy we Władysławowie żyją przez większość dni w roku z konferencji, szkoleń "obozów integracyjnych".
I są to hotele z górnej półki. Jest na to klient, jest oferta. Myślę, że inwestor nie straci. Będzie basen, SPA, konie i autka terenowe i klub nocny. Dość atrakcji dla tego typu klientów. W górach na szlaku na 100 "kursantów" spotkasz 3, może 5.
I ma rację Lucyna, tego typu ośrodki powstają również w miejscach powszechnie uważanych za zadupie. Ma być spełniony jeden warunek : dość wysoki standard usługi.
Pozdrawiam
Długi


Odpowiedz z cytatem